KOMPOZYT-EXPO

"Branża kompozytowa w Polsce dobrze sobie radzi..."

PAWE-KAZANECKI-KROSGLASS

Paweł Kazanecki - Kierownik Sprzedaży KROSGLASS S.A., obsługuje i współpracuje z firmami  z polskiego rynku; w dziale sprzedaży pracuje od 15 lat, wcześniej pracował w firmie Krosglass na innych stanowiskach, m.in. w kontroli jakości.


KROSGLASS S.A. to dynamcznie
rozwijająca się firma, wdrażająca nowe technologie, profesjonalny zespół, wysoka jakość produktów i obsługi, słuchająca klientów i służąca fachową pomocą.

Pamięta Pan swojego pierwszego klienta?


Klienta nie pamiętam, ale utkwiła mi w pamięci jedna transakcja... Parę ładnych lat wstecz zaczęliśmy projekt produkcji tzw. zbiorników do segregacji odpadów. Mieliśmy z tym trochę kłopotów, ponieważ ciężko się było wbić w hermetyczny rynek. Mimo bardzo dobrych cen nie mogliśmy przez pewien okres czasu pozyskać klientów. Przez zupełny przypadek dowiedziałem się, że pewna firma w Łodzi potrzebuje 30 sztuk. Po wykonaniu paru telefonów udało mi się uzyskać zamówienie. Dziwne w tym wszystkim było to, że klient zaufał nam bez problemu pod kątem technologii, wykonania i realizacji. Wszystko potoczyło się gładko. Okazało się, że był to moment przełomowy - w niedługim czasie mieliśmy tyle zamówień, że nie nadążaliśmy z produkcją. Obecnie już nie produkujemy laminatów w żadnej formie.


Jakie są obawy klientów związane z wykorzystaniem kompozytów?


Myślę, że większych obaw nie ma. Oczywiście kompozyty to pojęcie bardzo ogólne, ponieważ materiały stosowane w branży bardzo się zmieniają: od standardowych np. maty z włókna szklanego ze szkła typu E, poprzez wielokierunkowe tkaniny, kończąc  na kompozytach z materiałów naturalnych roślinnych, np. len, konopie. Główną obawą mogą być tematy związane z ekologią, produkcją kompozytów i ich oddziaływaniem na środowisko, a także utylizacją tych materiałów.


W Krosglass pojawiają się klienci, dla których użycie kompozytów to przełom w pracy?


Trudno mi powiedzieć, ponieważ to przedsiębiorca decyduje o zmianach w swojej firmie. Oczywiście naszym zadaniem jest podpowiadanie, jakie materiały mogą zastąpić dotychczas używane i jakie spełniają funkcje. Cofając się bardzo mocno w przeszłość, kiedy nasza branża dopiero startowała w Polsce, myślę, że takim podstawowym przełomem było odejście branży stoczniowej od metalu i drewna na rzecz laminatu, ale to zamierzchłe czasy. Kolejnym dużym krokiem było zastosowanie wyrobów z włókna szklanego w szeroko pojętej branży automotive.


A ma Pan swoich faworytów - ulubione produkty?


Ulubionego produktu nie mam, ale uważam, że jednymi z naszych najlepszych są maty powierzchniowe od gramatury 100 do 225. Nie jest to tani produkt, ponieważ produkujemy go na parametrach, jakie obecnie na rynku w postaci mat nie są zbyt popularne, ale mamy na ten materiał spore zapotrzebowanie. Głównie ze strony firm z branży automotive.


Czy konsumenci odczuwają wpływ kompozytów na swoje prywatne życie? Są w ogóle takie produkty, które mogą oddziaływać masowo?


Myślę, że jest to spora gama produktów otaczających nas zewsząd, ale w niewielkim stopniu lub w ogóle niezauważalna. Są to różnego rodzaju tworzywa sztuczne. W większości z nich stosuje się, jako jeden z wielu dodatków, włókno szklane w postaci ciętej. Jest tego pełno wokół nas, ale tego nie zauważamy, nie zdajemy sobie z tego sprawy.


A jak w tym czasie zmieniała się branża?


Firma Krosglass, w której pracuję, oparta jest głównie na produkcji maty szklanej. Przez ten czas wielokrotnie wieszczono schyłek tego produktu, m.in. poprzez wprowadzenie matotkanin czy odejścia od laminowania ręcznego. Nasza oferta skutecznie się opiera tym zjawiskom, wręcz znajduje zastosowanie w coraz większej gamie produktów. Branża, jak większość branż technicznych, zmieniła się diametralnie. Począwszy od materiałów stosowanych w produkcji, skończywszy na firmach, jakie obecne są na rynku. W głównej mierze są to przedsiębiorstwa o wysokiej kulturze technicznej, a ludzie tam pracujący mają dużą wiedzę o oferowanych produktach. Trzeba być zawsze przygotowanym i otwartym na nowe pomysły.


Jak przygotować się na te zmiany?


Tak jak wspomniałem, trzeba być otwartym i ciekawym nowej wiedzy. Sporym zastrzykiem takich informacji są Targi Kompozytowe w Krakowie, w których uczestniczymy od początku istnienia. Przez pryzmat takich spotkań najlepiej widać, jak branża się rozwija i zmienia, jakie są wprowadzane nowe rozwiązania, produkty i jaki obecnie jest poziom wiedzy i technologii.


Ma Pan jakieś zawodowe marzenie związane z tym tematem?


Obecnie jesteśmy na etapie przygotowania i wstępnej realizacji dużej inwestycji w naszej firmie.  Nowa wanna szklarska, zmiana i unowocześnienie technologii produkcji, a co za tym idzie, diametralna poprawa jakości, wydajności, również możliwość wprowadzenia nowych produktów. Jeżeli wszystko się powiedzie, będzie to krok milowy w historii firmy, mam nadzieję, że to się spełni.


Czego Pan życzy sobie i branży?


Myślę, że najlepszym sposobem spełniania się w pracy jest wykonywanie takiego zajęcia, które po prostu się lubi. Ja swoją pracę traktuję nie tylko jako zajęcie przynoszące określone korzyści, ale jako coś więcej. Przez te wszystkie lata poznałem wiele osób, klientów, konkurentów z branży, ludzi mniej lub więcej związanych z naszą dziedziną i wszystkie te spotkania, znajomości zawsze coś mi dawały. Z większością tych osób mam bardzo dobry kontakt, mimo tego, że czasami konkurujemy ze sobą. Przez ten okres wielokrotnie obserwowałem, jak firmy się zmieniają, powstają nowe, zdecydowanie rzadziej upadają, ale i to się zdarzało. Branża kompozytowa w Polsce dobrze sobie radzi, rozwija się, unowocześnia. Myślę, że taki scenariusz jest jak najbardziej pożądany. Jesteśmy jednym z większych rynków w Europie. Jeżeli taki obraz będzie się utrzymywał, to jestem spokojny.

-----------------

MB